Wczoraj byłam na spotkaniu z koleżankami z okazji Dnia Kobiet.I tu należy się wyjaśnienie: od paru dobrych lat spotykamy się w tym dniu we cztery co roku u innej z nas.W tym roku wypadło u Gabrysi.
Wystroiłam się w nową kurtkę,a że koleżanka ma też zainteresowania tej samej branży więc oglądania było co niemiara.Nawet założywszy uprzednio okulary nie dowierzały że kurtkę tą uszyłam sama.Oglądały
wszystkie trzy z każdej strony.Nigdy nie miałam tyle pochwał w sprawie garderoby uszytej przeze mnie.
Kurtka jest leciutka i bardzo wygodna.Miałam kiedyś podobną i byłam tez bardzo zadowolona.
Szycie zajęło mi kilka dni ale było warto.Z reszty materiału jeszcze uszyłam prostą spódnicę ido kompletu bluzkę z żorżety w kolorze fuksji tzn.moim ulubionym.
Pozdrawiam serdecznie pierwszych czytelników mojego bloga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz